9. Przewrót majowy 1926 roku

Pod koniec 1925 roku Józef Piłsudski podjął decyzję o powrocie do polityki. Powodów dostarczała mu fatalna sytuacja polityczna – niestabilność rządów i realna możliwość powrotu nieudolnego i skompromitowanego, zdaniem Piłsudskiego najbardziej Polsce szkodzącego rządu Chjeno-Piasta.

W połowie listopada do Sulejówka zjechała grupa oficerów. Podczas spotkania z marszałkiem, zorganizowanego w związku z obchodami rocznicy odzyskania niepodległości, wojskowi zadeklarowali bezwarunkowe wsparcie dla jego osoby i decyzji, które podejmie w związku z rozwojem sytuacji w kraju. Część z nich wprost zwróciła się do Piłsudskiego o powrót do polityki, zżeranej przez międzypartyjne kłótnie.

Wydarzenie to pokrywało się z kolejnym kryzysem gabinetowym – 20 listopada powstał rząd Aleksandra Skrzyńskiego. Był to rząd koalicyjny, w którym uczestniczyli również politycy lewicy, m.in. Jędrzej Moraczewski. Gabinet ten przetrwał w kompletnym składzie kilka miesięcy, do kwietnia 1926 roku. Wtedy opuścili go członkowie PPS, kwestionując politykę gospodarczą rządu.

Piłsudski właśnie wtedy postanowił, że wykorzysta wojsko do nacisku na prezydenta i Sejm. Generał Lucjan Żeligowski, piłsudczyk, ówczesny minister spraw wojskowych, powierzył marszałkowi dowództwo nad kilkoma jednostkami zlokalizowanymi w okolicach Rembertowa – pretekstem były ćwiczenia.

10 maja 1926 ukonstytuował się nowy rząd, pod przewodnictwem Wincentego Witosa. Witos wezwał Piłsudskiego do powrotu do polityki i wzięcia odpowiedzialności za państwo, którego był twórcą. Marszałek publicznie – na łamach prasy – ostro skrytykował samego Witosa i utworzony przez niego rząd. Jednak numer z wywiadem Piłsudskiego został skonfiskowany. W stronę Warszawy z Pomorza i Wielkopolski ruszyły – na rozkaz rządu – oddziały wojskowe. Piłsudski postanowił, że z wiernymi sobie żołnierzami pojawi się w Warszawie, w odpowiedzi na prowokacyjne – w jego ocenie – decyzje premiera.

12 maja Piłsudski udał się do Warszawy w towarzystwie swojego adiutanta. Celem było spotkanie z prezydentem Wojciechowskim i skłonienie go do zmiany rządu. Jednak Wojciechowski wyjechał do Spały. Piłsudski wrócił do Rembertowa i zarządził wymarsz wojska na Warszawę. Około 16.00 oddziały wierne marszałkowi zajęły pozycje przy mostach Kierbedzia i Poniatowskiego. Na tym ostatnim moście na marszałka czekał prezydent Wojciechowski, który w trybie natychmiastowym wrócił ze Spały. Zażądał od Piłsudskiego, by ten wycofał wojsko i przystąpił do negocjacji. Piłsudski, zdaniem większości historyków, był zupełnie zaskoczony postawą Wojciechowskiego. Liczył bowiem, że prezydent stanie po jego stronie, razem – na czele wojska – wkroczą do stolicy, a prezydent ogłosi dymisję rządu Witosa.

Reakcją na spotkanie z prezydentem był rozkaz zajęcia przez oddziały Piłsudskiego mostu Kierbedzia. Piłsudski polecił również Kazimierzowi Świtalskiemu, swojemu bliskiemu współpracownikowi, by podjął rozmowy ze Związkiem Zawodowym Kolejarzy – by kolej zablokowała pociągi wiozące do stolicy żołnierzy wiernych rządowi.

Generał Rozwadowski, który dowodził obroną stolicy, zażądał by oddziały Piłsudskiego wycofały się do godziny 18.30. Jednak siły rządowe zanim minęła postawiona w ultimatum godzina zaczęły działania zaczepne.

Ok. 19.30 marszałek pojawił się na Placu Zamkowym. Warszawiacy powitali go entuzjastycznie, Piłsudski udał się na negocjacje z marszałkiem Sejmu Maciejem Ratajem – jednak rozmowy 12 i 13 maja zakończyły się fiaskiem. 14 maja doszło do decydujących walk, w których oddziały wierne marszałkowi dotarły w pobliże Belwederu. W walkach zginęło 379 osób. Ale Piłsudski cieszył się ogromnym poparciem społecznym i dokonany przez niego zamach stanu, który do historii przeszedł jako przewrót majowy, u większości społeczeństwa wywołał poczucie ulgi. O 17.30 do dymisji podał się rząd oraz swój urząd złożył prezydent Wojciechowski. Decyzje te prawdopodobnie zapobiegły dalszym walkom, a może i wojnie domowej – bo do stolicy zbliżały się już oddziały wierne rządowi.

Uprawnienia prezydenta trafiły w ręce marszałka Sejmu, Rataja. Rataj powołał rząd Kazimierza Bartla. Piłsudski został ministrem spraw wojskowych oraz objął urząd Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. Faktycznie jednak wiadomo było, że jest najważniejszą osobą w państwie.

31 maja marszałek został wybrany na prezydenta Rzeczypospolitej przez Zgromadzenie Narodowe, jednak godności nie przyjął – podtrzymał argumentację o nikłych uprawnieniach konstytucyjnych. W tej sytuacji Zgromadzenie wybrało na prezydenta Ignacego Mościckiego. Piłsudski triumfował: Sejm i Senat zalegalizowały dokonany zamach stanu.

Czytaj dalej:

10. Pierwszy rok rządów sanacyjnych