Kasztanka Piłsudskiego

Kasztanka, na której Józef Piłsudski razem ze swoimi legionistami wkroczył do Kielc, przyszła na świat w Czaplach Małych, w folwarku należącym do hr. Eustachego Romera, zaś dorastała w Czaplach Wielkich w gospodarstwie Ludwika Popiela.

I Brygadzie Legionów Polskich została podarowana przez hr. Marię z Romerów Tytusową Duninową (córkę hr. Eustachego Romera). W ten sposób klacz na kilkanaście lat trafiła na służbę do Komendanta Józefa Piłsudskiego.

Kasztanka była niewysoką (ok. 150 cm w kłębie), szlachetną klaczą o maści jasnokasztanowatej z białą łysiną i czterema białymi nadpęciami („skarpetkami”). Ze wspomnień wiadomo, że była przywiązana do marszałka i tylko jego zwierzchnictwo uznawała. Zdarzało się, że rozdawała zbliżającym się do niej kopnięcia. Dość nerwowo reagowała na wystrzały.

W koszarach 7. Pułku Ułanów Kasztanka, po ogierach należących do państwa, urodziła dwa źrebięta. Pierwszy z nich to siwy ogier, Niemen – miał on zostać następcą Kasztanki w służbie marszałka, ale ze względu na cechy psychiczne (przede wszystkim lenistwo) nic z tego nie wyszło. Mera – klacz, której imię nadał osobiście Piłsudski na pamiątkę rzeki przepływającej przez jego rodzinną miejscowość, Zułów.

Po raz ostatni Marszałek dosiadł Kasztanki 11 listopada 1927 roku, podczas uroczystej defilady z okazji rocznicy odzyskania niepodległości. Dziesięć dni później Kasztanka została odtransportowana do Mińska Mazowieckiego. W drodze zachorowała – pomoc weterynaryjna nie pomogła i klacz padła 23 listopada, dwa dni po przewiezieniu do koszar.

Po śmierci zdjęto z Kasztanki skórę i ją wypchano. Od 1935 roku do wybuchu II wojny światowej znajdowała się w Belwederze. Pozostałe szczątki pochowano w koszarowym parku 7. Pułku Ułanów, stawiając głaz z napisem: „Tu leży Kasztanka, ulubiona klacz bojowa Marszałka Piłsudskiego”. Podczas II wojny światowej wypchana skóra Kasztanki znajdowała się w magazynach Muzeum Wojska w Warszawie. Fatalne warunki przechowywania (wilgoć, niskie temperatury) sprawiły że została poważnie uszkodzona. We wrześniu 1945 roku podczas inspekcji Muzeum Wojska Polskiego marszałek Michał Rola-Żymierski (oficer Legionów, zdegradowany i wyrzucony z armii w 1927 roku za malwersacje finansowe), postanowił zajrzeć również do magazynów. Tam zobaczył wypchaną Kasztankę i rozkazał ją zniszczyć, nazywając ją „bydlęciem”. Polecenie zostało wykonane.